Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 7:Narodziny Albusa Severusa Harry'ego Pottera.Zwirzenie Snape'a

Dalsze życie Harry'ego i Ginni

.:: Licznik ::.
9596

.:: Księga 6::.
Dodaj do Księgi
Ksiega Gości

.:: Profil ::.




Dodaj do Ulubionych

.:: Archiwum ::.

2010
Czerwiec
2009
Lipiec
Czerwiec


.:: Ulubieni ::.
























.:: Linki ::.


Czy ich miłość przetrwa wszystko?

.:: Muzyka ::.




>>LAY BY LILY<<
>Powered by BLOG4U<


Strona Główna

Rozdział 7:Narodziny Albusa Severusa Harry'ego Pottera.Zwirzenie Snape'a

Minęło 8 miesięcy.Ginni była w 9 miesiącu ciąży.
Hermiona urodziła miesiąc temu.Był piękny kwietniowy dzień.Harry tego dnia wziął wolne.Roczny James dokazywał.Było trzebasię nim zająć.Tak zazdrościł,że ma córkę.Harry siedział w salonie.Obok niego leżał James.Ginni siedział na swoim fotelu.James zaczepiał się w ojca.Harry bawił się z nim.Dziewczyna jęknęła.
Zaczęła szybciej oddychać.

-Kochanie co się dzieje?-spytał Harry
-Zaczyna się-wydyszała Ginni.

Harry wziął pelerynę i narzucił na ramiona Ginni.Wysłał Patronusa do Luny.Luna zjawiła się od razu.Harry poprosił ją by została z małym Jamesem.Rzucił zaklęcia ochronne na dom.Zawiózł Ginni do szpitala.Harry był przy
niej cały czas.Wyszedł z sali.Zawiadomił rodzinę.Zjawił się Zakon.Rodzice byli bardzo ciekawi.

-Dajcie dojść mu do słowa-rzekł Albus
-Mam syna-oznajmił Harry
-Moje gratulacje-rzekł Albus
-Jak go nazwaliście?-spytała Molly
-Albus Severus Harry-rzekł Harry

James i Syriusz wzdrygną się na słowo"Severus".Zjawił
się Snape.Chciał porozmawiać z Harrym.Miał bardzo ważną sprawę.

-Harry mogę prosić cię na słówko?-spytał niepewnie
-Oczywiście panie profesorze-odrzekł Harry
-Chciałbym w cztery oczy-rzekł Snape-Jeśli nie chcesz to możemy przy wszystkich
-W cztery oczy-odrzekł-Wolę w cztery oczy.
-To chodźmy do kawiarni-zaproponował.

Poszli do kawiarni.Harry usiadł naprzeciwko Snape'a.Snape coś ukrywał.Przyjrzał się profesorowi dokładnie.Wpatrywał się się w dłonie człowieka,który
go nienawidził.

-Zapewne zastanawiasz się o czym chcę z tobą rozmawiać-rzekł Snape
-Tak-odrzekł uprzejmie Harry
-Chodzi mi o twoją matkę.Jestem ci winny wyjaśnienia dotyczące twojej rodziny-rzekł Snape
-Proszę mówić
-Ja cały czas kocham twoją mamę.Nie było takiego momentu bym o niej nie myślał.Znałem ją od wczesnego dzieciństwa.Mój ojciec był mugolem.On nienawidził czarów.On w ogóle niczego nienawidził.Moja mama to
była czarodziejka.Przy twojej mamie było mi dobrze.
Przyjaźń zerwała się,gdy nazwałem ją "szlamą"do dnia
dzisiejszego tego żałuję.Wtedy nie byłbyś synem Jamesa
Pottera,ale moim.Los inaczej to rozegrał.Twoja matka potem pokochała go.Nie mogłem jej tego wybaczyć.Kiedy
spoglądałem na ciebie widziałem w tobie twojego ojca,
kiedy patrzyłem ci głęboko w oczy widziałem w tobie Lily.Twoją mamę.Byłem oszołomiony.Widziałem w tobie osobę,której nienawidzę i tą którą kocham.Zdradziłem
przepowiednię.Chciałem by twoja mama była cały czas przy mnie,a nie twoim ojcu-rzekł Snape ze łzami

Harry patrzył na człowieka,którego tak nienawidził.
Nie jak na wroga,ale jak na znajomego.Nie czuł nienawiści.Snape chciał coś jeszcze powiedzieć.

-Niech pan powie-rzekł Harry
-ja cały czas cię ochraniałem.Robiłem to dla twojej matki.Kazałem was ukryć Dumbledorowi.Zrozumiałem,że zrobiłem błąd.Wybacz mi proszę,że zdradziłem cię Voldemordowi.Głupi byłem.Wybacz mi proszę-rzekł Snape ze łzami.
-Wybaczam...panu...-wyjęknął przez łzy Harry

Harry wstał i poszedł ze łzami do Zakonu.Zakon się wystraszył na jego widok.Snape ze łzami szedł za nim.
Albus się uśmiechnął.

-Duet stworzyli-rzekł Remus-Mówiłem ci Harry,ze ty się uparłeś jak wół by nienawidzić Severusa
-Severusie rozpłakałeś się-rzekł Albus-Czyżbyś wreszcie przejrzał na oczy.
-Albusie ja mu wszystko powiedziałem.Na ostatnim się rozpłakał-rzekł Snape
-Powiedziałeś mu,że go cały czas chroniłeś dla Lily?-
spytał Albus
-Tak-odrzekł-Głupi byłem nienawidząc go jak jego ojca.Tak naprawdę to mieszka Lily i Jamesa.

Harry wytarł łzy rękawem.Zjawił się Ron.Zaczął się śmiać na widok Harry'ego.

-Harry rozkleiłeś się-rzekł Ron
-Ron mam syna-rzekł Harry
-Ja mam córkę a ty syna.Farciarz-rzekł Ron
-Ron czy ja zawsze muszę się z wrogami godzić?-spytał Harry
-Masz farta.Draco nasz kumpel.Teraz profesor twój wyrośnięty-nietoperz
-Ron nie przelewaj-rzekł Artur
-Przepraszam-rzekł szybko Ron

Wszyscy się śmiali.Po tygodniu Ginni wyszła ze szpitala.




harry-ginni-zycie-opowiadanie 2/07/2009 16:07:04 [Powrót] Komentuj



Śmiało mogę powiedzieć, że zaczyna sie robić coraz ciekawiej xD
Super notka :P
Buzka =]
Engie 2/07/2009 19:48:51
| brak www IP: 194.150.239.233